Przejdź do treści
Na życie

Ubezpieczenie na życie a podatek i dziedziczenie świadczenia

Ubezpieczenie na życie a podatek i dziedziczenie świadczenia

Powiedzmy, że zostaje po Tobie 200 tysięcy złotych z polisy. I co teraz? Najczęściej pada wtedy jedno pytanie: ile z tego zgarnie urząd skarbowy i czy bliscy będą się musieli męczyć z całym postępowaniem spadkowym. No i tu się okazuje, że większość ludzi jest w sumie zaskoczona, bo świadczenie z dobrze ustawionej polisy na życie trafia do wskazanej osoby szybko, bez podatku i bez tej całej sądowej procedury. Zobaczmy, skąd się to bierze… i gdzie czai się haczyk.

Czemu pieniądze z polisy to nie jest spadek?

To jest sedno całej sprawy i jednocześnie powód, dla którego polisa na życie działa tak korzystnie. Suma ubezpieczenia po prostu nie wpada do masy spadkowej — pod warunkiem, że w umowie wskazano tak zwanego uposażonego. Mówi o tym wprost Kodeks cywilny. Zgodnie z art. 831 § 3 k.c. „suma ubezpieczenia przypadająca uprawnionemu nie należy do spadku po ubezpieczonym”. Czyli to nie jest majątek, który dzieli się między spadkobierców według testamentu albo ustawy.

Potwierdza to zresztą ten ogólny przepis o tym, co w ogóle wchodzi do spadku. Art. 922 § 2 k.c. stanowi, że „nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą, jak również prawa, które z chwilą jego śmierci przechodzą na oznaczone osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami”. A tłumacząc to na ludzki: pieniądze idą do osoby, którą sam wskazałeś w polisie, a nie do tego, kto akurat dziedziczy.

Uposażony to dowolna osoba, którą wpiszesz do umowy. Może to być żona, dziecko, ale równie dobrze partner bez ślubu, przyjaciel czy ktoś zupełnie spoza rodziny. Jak ujmuje to redakcja serwisu Rankomat, uposażony „to dowolna osoba (np. partnerka, przyjaciel, pełnoletnie dziecko), którą ubezpieczony wskazał w polisie”. I ta osoba dostaje środki bezpośrednio od ubezpieczyciela. Bez pośredników, bez sądu.

Czy uposażony zapłaci jakiś podatek?

Nie. I to jest chyba najważniejsza wiadomość z całego tekstu. Świadczenie z polisy na życie wypłacane po śmierci ubezpieczonego jest wolne od podatku od spadków i darowizn. No bo skoro te pieniądze nie wchodzą do spadku, to nie ma od czego naliczać tego podatku — niezależnie od tego, czy uposażonym jest mąż, czy zupełnie obca osoba.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdzał to w interpretacji indywidualnej z 3 lipca 2020 r. (sygn. 0111-KDIB2-3.4015.56.2020.4.AD), wskazując, że „wypłacona z towarzystwa ubezpieczeniowego kwota pieniężna z tytułu polisy ubezpieczeniowej nie podlega podatkowi od spadków i darowizn”. Więc to nie jest jakaś naciągana interpretacja, tylko utrwalone od dawna stanowisko organów podatkowych.

Drugi podatek, o który ludzie pytają, to PIT. I tu też jest dobra wiadomość — przy klasycznej polisie ochronnej. Polisy, których przedmiotem jest wyłącznie ochrona życia i zdrowia, są zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych. Krótko mówiąc: do uposażonego trafia pełna kwota z umowy, bez żadnego potrącenia. Jak podsumowuje to serwis Rankomat, „osoby uposażone nie są zobowiązane do opłacenia żadnego podatku”.

No dobra, a gdzie haczyk? Polisy z funduszem

No właśnie, bo nie każda „polisa na życie” to czysta ochrona. Część produktów na rynku to ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), czyli takie, które mają w sobie część inwestycyjną. I tu zasady się zmieniają. Jeżeli na polisie wypracował się jakiś zysk kapitałowy, to od tego zysku pobiera się podatek Belki w wysokości 19 procent. Ale uwaga — opodatkowany jest sam zysk, a nie cała wypłacona kwota.

To rozróżnienie warto mieć gdzieś z tyłu głowy, bo akurat łatwo je przeoczyć przy podpisywaniu umowy. Czysta ochrona życia to zero podatku. Produkt inwestycyjny to już potencjalny podatek od części zarobionej. Poniżej krótkie zestawienie, żeby było jasne, o co w sumie chodzi.

Rodzaj polisyPodatek od spadków i darowiznPodatek dochodowy / Belki
Ochronna (czyste ryzyko śmierci)BrakBrak
Z funduszem kapitałowym (UFK)Brak od świadczenia po śmierci19% od wypracowanego zysku
Świadczenie do uposażonegoBrak, niezależnie od pokrewieństwaBrak przy polisie ochronnej

A co, jeśli w ogóle nie wskażesz uposażonego?

Tu robi się mniej przyjemnie i to jest błąd, który zdarza się częściej, niż myślisz. Bo jeśli w polisie nie wskażesz nikogo, to suma ubezpieczenia wchodzi do spadku i dziedziczy się ją na zasadach ogólnych. I znika cała ta przewaga polisy. Brak wskazania uposażonego sprawia, że suma ubezpieczenia jest dziedziczona na zasadach ogólnych, co mocno wydłuża czas oczekiwania na pieniądze i może je wciągnąć w spór spadkowy.

Co właściwie tracisz, jak zapomnisz o uposażonym? W sumie kilka rzeczy naraz:

  • Szybką wypłatę — z uposażonym pieniądze idą bezpośrednio od ubezpieczyciela, zwykle w ciągu 30 dni od zgłoszenia.
  • Ochronę przed wierzycielami zmarłego, bo środki poza spadkiem są trudniejsze do zajęcia za długi spadkowe.
  • Pewność, że pieniądze trafią do konkretnej osoby, a nie zostaną podzielone według reguł dziedziczenia ustawowego.

Możesz zresztą wpisać kilku uposażonych i rozdzielić im świadczenie w dowolnych proporcjach — byle suma udziałów dała te 100 procent. Przykładowo połowa dla małżonka i po jednej czwartej dla dwójki dzieci. To Ty o tym decydujesz, a nie kodeksowa kolejność dziedziczenia.

A zachowek? Czy rodzina może się upomnieć o te pieniądze?

To pytanie wraca jak bumerang, zwłaszcza gdy uposażonym jest ktoś spoza najbliższej rodziny. Zasada jest taka, że świadczenie z polisy nie wchodzi do spadku i nie podlega zachowkowi. Pieniądze należą się bezpośrednio wskazanej osobie na podstawie umowy z ubezpieczycielem, a nie prawa spadkowego. Pominięci spadkobiercy mają więc raczej ograniczone pole, żeby się o nie upomnieć.

Jest jednak taka sytuacja, w której sąd może spojrzeć na to inaczej. Bo jeśli ktoś wpłacał na polisę kwoty rażąco nieproporcjonalne do swojego majątku, wyłącznie po to, żeby wyprowadzić pieniądze ze spadku i pokrzywdzić uprawnionych do zachowku — to składki mogą zostać potraktowane jak darowizna. I wtedy taka „darowizna” zostaje doliczona do spadku i zwiększa zachowek. To rzadki scenariusz, ale dobrze o nim wiedzieć, zanim ktoś potraktuje polisę jako sposób na całkowite obejście prawa spadkowego.

To co z tym zrobić w praktyce?

Jeśli masz już polisę albo dopiero ją rozważasz, sprawdź jedną rzecz jeszcze dziś: czy masz wpisanego uposażonego i czy to wciąż aktualna osoba. Bo po rozwodzie, ślubie czy narodzinach dziecka warto te dane odświeżyć — ubezpieczyciel wypłaci pieniądze dokładnie temu, kto figuruje w dokumencie, a nie temu, kogo „chciałeś” wpisać. Druga sprawa to po prostu zrozumieć, czy Twoja polisa jest czysto ochronna, czy ma część inwestycyjną. Od tego zależy, czy w grę w ogóle wchodzi podatek Belki.

I na koniec uczciwie: to tekst informacyjny, a nie oferta ani indywidualna porada ubezpieczeniowa. Szczegóły zawsze rozstrzyga konkretne OWU danej polisy, a sytuacje podatkowe potrafią mieć drugie dno. Zanim coś podpiszesz albo zmienisz, porównaj oferty i w razie wątpliwości pogadaj z agentem lub doradcą. No i pytanie do Ciebie na dziś: a wiesz w ogóle, kto jest wpisany jako uposażony w Twojej polisie?

Najczęstsze pytania

Czy ubezpieczenie na życie podlega podatkowi?

Świadczenie wypłacane wskazanej osobie uposażonej jest zwolnione z podatku dochodowego oraz z podatku od spadków i darowizn. Opodatkowaniu mogą podlegać jedynie odsetki lub zyski z części inwestycyjnej polisy.

Czy świadczenie z polisy na życie wchodzi do masy spadkowej?

Nie, jeśli wskazano uposażonego. Pieniądze trafiają bezpośrednio do tej osoby z pominięciem spadku, więc nie obejmują ich długi spadkowe ani postępowanie sądowe.

Kto dostanie pieniądze z polisy po śmierci ubezpieczonego?

Wypłatę otrzymuje osoba uposażona wskazana w umowie, zgodnie z określonym udziałem procentowym. Jeśli nie wskazano nikogo, świadczenie trafia do spadkobierców według ustawowej kolejności.

Czy trzeba zgłaszać świadczenie z ubezpieczenia na życie do urzędu skarbowego?

Wypłata dla uposażonego nie wymaga zgłoszenia ani zapłaty podatku. Zgłoszenie i ewentualny podatek dotyczą sytuacji, gdy pieniądze wchodzą do spadku, bo nie wskazano uposażonego.

Czy uposażony musi czekać na postępowanie spadkowe?

Nie. Po dostarczeniu aktu zgonu i dokumentów ubezpieczyciel wypłaca świadczenie zwykle w ciągu 30 dni, niezależnie od trwającego postępowania spadkowego.

Czy świadczenie z polisy można zająć za długi zmarłego?

Pieniądze wypłacone uposażonemu nie wchodzą do spadku, więc co do zasady nie odpowiadają za długi zmarłego. Inaczej jest, gdy brak uposażonego i kwota trafia do masy spadkowej.

Źródła

  1. Rankomat.pl — Dziedziczenie środków z polisy na życie: dla kogo, jaki podatek?
  2. Infor.pl — Czy pieniądze wypłacone z polisy na życie zmarłego są opodatkowane?
  3. Rankomat.pl — Czy trzeba zapłacić podatek od polisy na życie?
  4. Prawo spadkowe Poznań — Ubezpieczenie na życie a zachowek i spadek
Sprawdź ubezpieczenie na życiePorównaj realne oferty u licencjonowanego partnera.
Oblicz na życie

Niektóre odnośniki na tej stronie to linki afiliacyjne. Porównanie ofert i wyliczenie składki realizuje licencjonowany partner — możemy otrzymać wynagrodzenie, co nie wpływa na cenę dla Ciebie ani na treść porównania.

Zastrzeżenie: Treści mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią oferty ani porady ubezpieczeniowej w rozumieniu ustawy. Warunki, zakres i ceny zależą od indywidualnej sytuacji oraz OWU danego ubezpieczyciela — przed decyzją porównaj oferty lub skonsultuj się z agentem.
Autor

Redakcja Centrum Ubezpieczenia — piszemy rzetelnie i przystępnie o ochronie, której naprawdę potrzebujesz.