Przejdź do treści
Mieszkaniowe

Ubezpieczenie mieszkania a kredyt hipoteczny — czego wymaga bank

Ubezpieczenie mieszkania a kredyt hipoteczny — czego wymaga bank

Siedzisz u doradcy, kredyt prawie dopięty, w głowie już meblujesz salon… i nagle pada to zdanie: „aha, no i potrzebujemy jeszcze polisy z cesją na bank”. Niby drobnostka, niby coś, co można załatwić później. No tylko że bez tego bank pieniędzy ci nie wypłaci. A źle dobrana polisa potrafi cię kosztować więcej, niż ci się wydaje. Więc usiądźmy na chwilę i rozłóżmy to na części — czego bank naprawdę od ciebie chce, a co dorzuca tak po prostu, dla własnego spokoju.

Czy ty w ogóle musisz to ubezpieczać?

Zacznijmy od czegoś, co wielu ludzi zaskakuje. Otóż żaden przepis nie każe właścicielowi mieszkania kupować polisy. Tak jak ujmuje to redakcja TotalMoney: „w polskim prawie nie istnieje ogólny obowiązek ubezpieczania mieszkań”, a jak „jesteś właścicielem mieszkania i nie masz kredytu hipotecznego, nie musisz wykupywać polisy”. Obowiązkowe ubezpieczenia budynków dotyczą w zasadzie tylko rolników. Tyle.

No i tu właśnie kredyt wszystko zmienia. Bank chce ubezpieczenia, ale nie dlatego, że tak mówi ustawa — tylko dlatego, że twoje mieszkanie jest jego zabezpieczeniem. Cała ta procedura ma podstawę w ustawie z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym. Jej art. 9 mówi wprost, że „kredytodawca może wymagać od konsumenta zawarcia lub posiadania umowy ubezpieczenia dotyczącej umowy o kredyt hipoteczny lub przelewu wierzytelności z tej umowy ubezpieczenia na kredytodawcę”. Tyle tego prawniczego anglika… w praktyce sprowadza się to do prostego równania, które ładnie podsumowała redakcja money.pl: „Nie ma cesji – nie ma kredytu”.

Co to właściwie jest cesja i po co bankowi twoja polisa?

Cesja to po prostu przeniesienie praw z polisy na bank. W dokumencie wpisuje się „nazwa banku, jego adres oraz wskazanie, że jest cesjonariuszem”, a sam mechanizm sprowadza się do tego, że — jak pisze money.pl — bank staje się „pierwszym uprawnionym do środków do wysokości niespłaconego zadłużenia”. Mówiąc po ludzku: jak mieszkanie spłonie albo zaleje cię z góry tak, że nadaje się tylko do generalnego remontu, to odszkodowanie idzie najpierw do banku, żeby ten odzyskał swoje. A reszta wraca do ciebie.

Brzmi groźnie, wiem, ale na co dzień działa to łagodniej, niż się wydaje. Przy drobnych szkodach pieniądze trafiają wprost do ciebie. Bankier.pl tłumaczy to całkiem jasno: przy małych zdarzeniach „odszkodowanie jest wypłacane Tobie, a nie bankowi, bo nie naruszono wartości nieruchomości jako zabezpieczenia”, a bank „interesuje się odszkodowaniem dopiero wtedy, gdy szkoda jest na tyle duża, że może obniżyć wartość nieruchomości poniżej kwoty pozostałego kredytu”. Część banków stosuje tu zresztą progi kwotowe — do kilkunastu tysięcy złotych zalany parkiet czy pęknięta rura to twoja sprawa i twoje pieniądze, bez pytania kredytodawcy o zgodę.

Czego konkretnie chce bank?

I tu jest sedno, bo masa ludzi przepłaca, ubezpieczając rzeczy, których bank wcale nie żąda. Kredytodawcę interesuje wyłącznie substancja nieruchomości. Bankier.pl ujmuje to tak: „Wymóg ubezpieczenia dotyczy przede wszystkim tzw. murów i elementów stałych”, a „bank nie wymaga ochrony Twoich mebli, sprzętu RTV/AGD czy wyposażenia”. Czyli mury, ściany, instalacje, to co przyklejone i przykręcone na stałe — to chce mieć pokryte. A twój telewizor i kanapa? Są mu w sumie obojętne.

Do tego dochodzi jeszcze suma ubezpieczenia. Bank oczekuje, że polisa będzie „co najmniej równa wartości odtworzeniowej budynku/lokalu” i pokryje „kwotę umożliwiającą spłatę całego niespłaconego kredytu”. W skrócie: suma nie może być niższa niż to, co zostało ci jeszcze do oddania. No i minimalny zakres ryzyk — zwykle ogień, eksplozja, zalanie, zdarzenia losowe. Polisa w wariancie podstawowym chroni mury przed takimi rzeczami jak „pożar, uderzenie pioruna, wybuch, huragan czy upadek statku powietrznego”.

  • Przedmiot ochrony — mury i elementy stałe, a nie wyposażenie ruchome.
  • Suma ubezpieczenia — minimum równa wartości odtworzeniowej albo pozostałemu zadłużeniu.
  • Zakres ryzyk — co najmniej ogień, wybuch, zdarzenia losowe (czasem zalanie).
  • Cesja — dokument z danymi banku jako cesjonariusza, dołączany do polisy.
  • Ciągłość — polisa aktywna przy uruchomieniu środków i odnawiana co rok przez cały okres kredytu.

Czy bank może ci narzucić swojego ubezpieczyciela?

Nie. I to akurat jest twoja mocna karta. Doradca chętnie podsunie pakiet partnerski banku, bo na nim też zarabia — to jasne — ale prawo stoi tu po twojej stronie. Ten sam art. 9 ustawy hipotecznej zobowiązuje bank, żeby informował klienta o „możliwości wyboru oferty dowolnego ubezpieczyciela odpowiadającej minimalnemu zakresowi ubezpieczenia akceptowanemu przez kredytodawcę”. TotalMoney mówi to samo, tylko prościej: „możesz wybrać dowolne towarzystwo ubezpieczeniowe – bank nie ma prawa narzucić Ci konkretnego ubezpieczyciela”.

W praktyce znaczy to mniej więcej tyle, że możesz kupić własną polisę u dowolnego ubezpieczyciela, byle spełniała minimum określone przez bank, i dostarczyć ją z cesją. I często wychodzi taniej niż pakiet z okienka. Czasem bank kusi niższą marżą kredytu w zamian za swoje ubezpieczenie — wtedy policz to na spokojnie, bo bywa, że ta oszczędność na marży i tak zostaje zjedzona przez droższą składkę. A jak zaniedbasz polisę i pozwolisz jej wygasnąć, to bank ma prawo wykupić tzw. ubezpieczenie zastępcze na twój koszt — a to z reguły wariant najdroższy i najmniej elastyczny. Lepiej więc pilnować dat samemu.

Minimum dla banku czy jednak coś więcej dla siebie?

Tu mam dość wyraźne zdanie. Sam mur to za mało, żeby spać spokojnie. Bank zabezpiecza siebie, a ty zostajesz z mieszkaniem pełnym rzeczy, których ta minimalna polisa w ogóle nie tyka. Rankomat radzi wprost, żeby potraktować „wymóg banku jedynie jako punkt wyjścia” i świadomie tę ochronę rozszerzyć. A różnica w cenie bywa wręcz śmiesznie mała — w jednym z przykładów Rankomatu dorzucenie wyposażenia podniosło składkę o jakieś trzydzieści złotych rocznie. Za tyle dokupujesz sobie spokój, którego sam mur ci nie da.

No to co warto rozważyć ponad to bankowe minimum? Przede wszystkim ruchomości domowe, czyli meble, sprzęt, ubrania. Dalej kradzież z włamaniem i rabunek. No i rzecz, którą uważam za najważniejszą — OC w życiu prywatnym. To ono ratuje cię, gdy zalejesz sąsiada z dołu i nagle musisz pokryć jego remont z własnej kieszeni. Często dorzucane jest też home assistance, czyli pomoc hydraulika czy ślusarza w razie jakiejś awarii.

ElementWariant pod bank (minimum)Wariant rozszerzony (dla ciebie)
Mury i elementy stałeTakTak
Wyposażenie (meble, RTV/AGD)NieTak
Kradzież z włamaniemNieTak
OC w życiu prywatnymNieTak (zalanie sąsiada)
Home assistanceNieZwykle tak

O czym pamiętać przez cały okres kredytu?

Polisa hipoteczna to nie jednorazowa formalność, tylko zobowiązanie na lata. Musi być aktywna już w momencie uruchomienia kredytu albo pierwszej transzy, a potem odnawiana co roku przez cały okres spłaty. Przy kredycie na budowę domu pilnuj tego szczególnie, bo każda kolejna transza może wymagać ważnej polisy z aktualną cesją. Bank zwykle prosi o nową polisę i potwierdzenie cesji przy każdym przedłużeniu — a zaniedbanie tego to prosta droga do tego wspomnianego ubezpieczenia zastępczego.

A co po spłacie ostatniej raty? No i tu uwaga — cesja sama się nie rozwiąże. Trzeba złożyć w banku „wniosek o odwołanie cesji ubezpieczenia”, po którym „całość odszkodowania trafia już bezpośrednio do Ciebie”. Dopiero wtedy jesteś jedynym uprawnionym do świadczenia ze swojej polisy. Warto to zrobić od ręki, żeby nie zostawiać banku w tych papierach na zawsze.

I na koniec uczciwie: to tekst informacyjny, a nie oferta ani indywidualna porada ubezpieczeniowa. Zanim cokolwiek podpiszesz, porównaj kilka ofert i dopytaj agenta o szczegóły swojego OWU — bo to w nim, a nie w ulotce, kryją się wyłączenia i limity. A sam plan jest w sumie prosty: ustal z bankiem minimalny zakres na piśmie, znajdź własną polisę, która go spełnia, dorzuć wyposażenie i OC za te kilkadziesiąt złotych więcej, dopnij cesję przed wypłatą i wpisz datę odnowienia do kalendarza. Tyle wystarczy, żeby bank był spokojny, a ty… naprawdę chroniony.

Najczęstsze pytania

Czy ubezpieczenie mieszkania jest obowiązkowe przy kredycie hipotecznym?

Tak, banki wymagają ubezpieczenia nieruchomości od zdarzeń losowych (murów) jako warunku wypłaty kredytu. Dodatkowe polisy, np. na życie czy od utraty pracy, są zwykle dobrowolne, choć bank może je proponować dla niższej marży.

Czym jest cesja ubezpieczenia na bank?

Cesja to przeniesienie praw z polisy na bank, dzięki czemu w razie szkody odszkodowanie trafia najpierw do kredytodawcy. Bank wymaga jej, by zabezpieczyć spłatę kredytu, gdy nieruchomość ulegnie poważnemu uszkodzeniu lub zniszczeniu.

Jakie ubezpieczenie mieszkania wymaga bank przy kredycie w PKO?

PKO BP wymaga ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych z cesją na bank. Możesz skorzystać z oferty banku lub przedstawić własną polisę zewnętrzną, o ile spełnia minimalne warunki sumy ubezpieczenia i zakresu.

Czy mogę kupić ubezpieczenie mieszkania pod kredyt poza bankiem?

Tak, większość banków akceptuje polisę z dowolnego towarzystwa, jeśli obejmuje wymagany zakres i ma cesję na bank. Własna polisa bywa tańsza i szersza niż oferta bankowa, dlatego warto porównać warunki przed podpisaniem umowy.

Na jaką sumę ubezpieczyć mieszkanie przy kredycie hipotecznym?

Suma ubezpieczenia powinna odpowiadać co najmniej wartości kredytu lub kosztowi odbudowy nieruchomości. Bank zwykle określa minimalną kwotę w umowie, ale warto ubezpieczyć mieszkanie na realną wartość, by uniknąć niedoubezpieczenia.

Co obejmuje ubezpieczenie mieszkania wymagane przez bank?

Bank wymaga przede wszystkim ubezpieczenia murów i elementów stałych od ognia oraz zdarzeń losowych. Ochrona wyposażenia, OC w życiu prywatnym czy assistance to elementy dodatkowe, które możesz dokupić dla pełniejszego bezpieczeństwa.

Źródła

  1. Ustawa z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym, art. 9 (lexlege.pl)
  2. Bankier.pl — Ubezpieczenie nieruchomości przy kredycie hipotecznym, poradnik
  3. money.pl — Kredyt hipoteczny a cesja ubezpieczenia
  4. TotalMoney.pl — Ubezpieczenie mieszkania do kredytu hipotecznego, czy jest obowiązkowe
  5. Rankomat.pl — Ubezpieczenie mieszkania do kredytu: podstawowe czy rozszerzone
Ubezpiecz dom lub mieszkaniePorównaj realne oferty u licencjonowanego partnera.
Oblicz mieszkaniowe

Niektóre odnośniki na tej stronie to linki afiliacyjne. Porównanie ofert i wyliczenie składki realizuje licencjonowany partner — możemy otrzymać wynagrodzenie, co nie wpływa na cenę dla Ciebie ani na treść porównania.

Zastrzeżenie: Treści mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią oferty ani porady ubezpieczeniowej w rozumieniu ustawy. Warunki, zakres i ceny zależą od indywidualnej sytuacji oraz OWU danego ubezpieczyciela — przed decyzją porównaj oferty lub skonsultuj się z agentem.
Autor

Redakcja Centrum Ubezpieczenia — piszemy rzetelnie i przystępnie o ochronie, której naprawdę potrzebujesz.