Przejdź do treści
NNW i wypadkowe

Odszkodowanie za trwały uszczerbek po wypadku komunikacyjnym

Odszkodowanie za trwały uszczerbek po wypadku komunikacyjnym

Jedziesz sobie z pracy, normalnie, jak co dzień. I nagle na skrzyżowaniu ktoś wpada ci w bok. Ręka w gipsie, kilka tygodni z głowy, potem rehabilitacja… i staw, który już nigdy nie chce się zgiąć tak jak kiedyś. No i wtedy przychodzi pytanie, które większość poszkodowanych zadaje sobie dopiero po fakcie, jak już jest pozamiatane: kto mi za to zapłaci i ile? Bo widzisz, odszkodowanie za trwały uszczerbek to nie jest jedna kwota z jednego okienka. To raczej dwa osobne worki, i co ważne — z obu możesz sięgać naraz.

Dwa źródła kasy, które się nawzajem nie gryzą

I tu jest właśnie sedno, którego masa kierowców po prostu nie ogarnia. Jeśli wypadek spowodował ktoś inny, no to masz roszczenie z jego polisy OC. Ale — i to jest ważne — niezależnie od tego, czy byłeś sprawcą, czy ofiarą, możesz mieć też swoje własne NNW komunikacyjne. I te dwie rzeczy chodzą sobie obok siebie. Jak tłumaczy ubezpieczyciel w swoim poradniku, „w ramach ubezpieczenia NNW świadczenia są wypłacane niezależnie czy ubezpieczony był sprawcą wypadku, czy jego poszkodowanym”. Dlatego właśnie NNW bywa nazywane polisą „dla siebie” — chroni ciebie i pasażerów, nawet jak to akurat ty zawaliłeś.

No i najważniejsze: te świadczenia można łączyć. Wypłata z OC sprawcy nie zjada twojego NNW, ani na odwrót. To dwie zupełnie odrębne umowy, każda chodzi po swojemu. OC pokrywa realną szkodę — koszty leczenia, utracony zarobek, zadośćuczynienie za ból. A NNW działa całkiem inaczej, ale o tym za chwilkę.

Trwały czy długotrwały? Bo to nie to samo

Zanim policzymy jakiekolwiek pieniądze, warto rozróżnić dwa pojęcia, które OWU traktują osobno. Trwały uszczerbek to według definicji „trwałe, nierokujące w żaden sposób uszkodzenie narządu, organu lub konkretnego układu” — czyli, mówiąc po ludzku, stan, który już się nie cofnie. Długotrwały jest łagodniejszy: występuje „wówczas, gdy działanie organizmu zostało upośledzone na okres minimum 6 miesięcy, ale może ulec poprawie w przyszłości”.

I dlaczego to w sumie istotne? Bo niektóre polisy płacą za jedno, a za drugie już nie. Zanim cokolwiek podpiszesz, sprawdź, którą z tych dwóch sytuacji obejmuje twoje NNW. Bo to potrafi być różnica między wypłatą a odmową — przy dokładnie tym samym urazie.

No dobra, a jak się to świadczenie z NNW liczy?

Tutaj akurat jest prosta matematyka, zero uznaniowości. Bierzemy sumę ubezpieczenia z polisy i mnożymy ją przez procent uszczerbku, który ustala lekarz orzecznik. No i tyle. Świadczenie „wyliczane jest w systemie procentowym, w oparciu o procent wyliczonego przez lekarza-orzecznika uszczerbku”, a wysokość zależy od tego, jaką sumę wybrałeś sobie przy zakupie.

Policzmy to na liczbach, będzie jaśniej. Suma ubezpieczenia 100 000 zł, uraz oceniony na 10% — dostajesz 10 000 zł. Ta sama kontuzja, ale przy sumie 20 000 zł, da ci raptem 2000 zł. I dlatego właśnie kwota sumy ubezpieczenia to najważniejsza rubryka w całej polisie. Niska suma to ładnie brzmiąca nazwa produktu i symboliczna wypłata wtedy, kiedy naprawdę coś się stanie.

A jak urazów jest kilka naraz? No to ubezpieczyciel sumuje procenty — złamana noga, ręka, wybity ząb — tyle że łączny wynik i tak nie przekroczy 100% sumy ubezpieczenia. Procenty zwykle bierze się z tabeli zamieszczonej w OWU danego towarzystwa. I tu uwaga: ta tabela wcale nie jest identyczna w każdej firmie. Ten sam uraz w dwóch różnych polisach może być wyceniony inaczej. To nie błąd — to po prostu wewnętrzny klucz konkretnego ubezpieczyciela, taki ich własny.

CechaOC sprawcyNNW komunikacyjne
Kiedy płaciGdy szkodę wyrządził ktoś innyNiezależnie od winy
Jak liczoneRealna szkoda + zadośćuczynienieSuma ubezpieczenia × procent uszczerbku
Kogo obejmujePoszkodowanego przez sprawcęKierowcę i pasażerów
Czy można łączyćTak — obie wypłaty są od siebie niezależne

A kto w ogóle ustala ten procent?

Na pewno nie ty i nie pani z infolinii. Stopień uszczerbku orzeka lekarz orzecznik, na podstawie dokumentacji medycznej i — często — badania osobistego. Wspierają go jeszcze konsultanci medyczni powołani przez towarzystwo. No i tu wchodzi kwestia czasu, o której tak łatwo zapomnieć w tej gorączce zaraz po wypadku.

Bo procentu po prostu nie da się rzetelnie ocenić, dopóki leczenie się nie skończy. Wysokość uszczerbku ustala się „niezwłocznie po rzeczywistym zakończeniu leczenia”, najpóźniej w ciągu 24 miesięcy od wypadku. Jak zgłosisz się za wcześnie, to orzecznik zobaczy uraz w trakcie gojenia i może ocenę zaniżyć. Więc czasem, w sumie, opłaca się poczekać, aż stan się ustabilizuje.

A ile się czeka na te pieniądze?

Przy OC sprawcy terminy są twarde, bo wprost wynikają z ustawy. Zgodnie z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ubezpieczeń „obowiązany jest wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie”. A jeśli w tym czasie nie da się wyjaśnić wszystkich okoliczności, to wypłata powinna nastąpić w ciągu 14 dni od momentu, gdy stało się to możliwe — ale nie później niż w 90 dni od zgłoszenia. Dłużej tylko wtedy, gdy sprawa zależy od toczącego się postępowania karnego albo cywilnego.

Przy NNW konkretny termin znajdziesz w OWU, ale w praktyce towarzystwa deklarują podobne 30 dni od zgłoszenia. I co ważne — ten okres często liczy się dopiero od skompletowania dokumentacji. Czyli im szybciej zbierzesz papiery, tym szybciej kasa wpadnie na konto.

Co zrobić, żeby na tym nie stracić

Najwięcej pieniędzy przepada wcale nie dlatego, że polisa była zła. Tylko dlatego, że poszkodowany czegoś nie dopilnował. Kilka rzeczy, które naprawdę robią różnicę:

  • Zbieraj całą dokumentację medyczną i każdy paragon za leczenie czy rehabilitację — bez papieru nie ma roszczenia.
  • Nie zgłaszaj uszczerbku w środku leczenia, jeśli tylko możesz poczekać do jego zakończenia.
  • Sprawdź w OWU, czy polisa płaci za trwały, czy także za długotrwały uszczerbek — i jaka tam jest tabela procentowa.
  • Pamiętaj o dwóch źródłach: zgłoś szkodę zarówno do OC sprawcy, jak i do swojego własnego NNW.
  • A gdy ubezpieczyciel zaniża wypłatę, masz prawo do reklamacji, a potem do interwencji Rzecznika Finansowego.

No i właśnie ten ostatni punkt bywa zbawienny. Jeśli reklamacja w towarzystwie nic nie dała, sprawą może zająć się Rzecznik Finansowy — w ramach postępowania interwencyjnego albo polubownego. To nie sąd, jasne, ale potrafi ruszyć sprawę z martwego punktu.

I na koniec uczciwie: ten tekst ma charakter informacyjny, to nie jest oferta ani indywidualna porada ubezpieczeniowa. Zakresy i tabele różnią się między firmami, więc zanim coś podpiszesz, porównaj kilka ofert i — jak masz wątpliwości — pogadaj z agentem. A jeśli już teraz nie wiesz, jaką sumę ubezpieczenia masz w swojej polisie NNW… to chyba najlepszy moment, żeby do niej zajrzeć. Bo to właśnie ona zdecyduje, ile dostaniesz, gdy będzie naprawdę źle.

Najczęstsze pytania

Czy mogę dostać odszkodowanie z OC sprawcy i z własnego NNW jednocześnie?

Tak. To dwie odrębne umowy, które się nie wykluczają. OC pokrywa realną szkodę wyrządzoną przez sprawcę, a NNW wypłaca świadczenie niezależnie od winy. Obie kwoty można łączyć.

Jak obliczana jest wysokość świadczenia z NNW?

Mnoży się sumę ubezpieczenia przez procent trwałego uszczerbku ustalony przez lekarza orzecznika według tabeli z OWU. Przy sumie 100 000 zł i uszczerbku 10% wypłata wynosi 10 000 zł. Przy kilku urazach procenty się sumują, ale nie przekroczą 100%.

Ile czeka się na wypłatę odszkodowania z OC?

Zgodnie z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ma 30 dni od zgłoszenia szkody. Gdy sprawa wymaga dodatkowych ustaleń, termin może się wydłużyć do 90 dni, a dłużej tylko przy toczącym się postępowaniu karnym lub cywilnym.

Źródła

  1. Art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (terminy wypłaty) — orka2.sejm.gov.pl
  2. Rzecznik Finansowy — pełne odszkodowanie z OC komunikacyjnego
  3. LINK4 — odszkodowanie z NNW komunikacyjnego
  4. Rankomat.pl — trwały uszczerbek na zdrowiu, jak ocenić
  5. ERGO Hestia — procent za uszczerbek na zdrowiu, jak wygląda wyliczenie
Zastrzeżenie: Treści mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią oferty ani porady ubezpieczeniowej w rozumieniu ustawy. Warunki, zakres i ceny zależą od indywidualnej sytuacji oraz OWU danego ubezpieczyciela — przed decyzją porównaj oferty lub skonsultuj się z agentem.
Autor

Redakcja Centrum Ubezpieczenia — piszemy rzetelnie i przystępnie o ochronie, której naprawdę potrzebujesz.