Przejdź do treści
NNW i wypadkowe

Odszkodowanie dla dziecka z ubezpieczenia rodzica — komu i kiedy przysługuje

Odszkodowanie dla dziecka z ubezpieczenia rodzica — komu i kiedy przysługuje

Dzieciak spada z roweru, gips na całe wakacje, a w głowie od razu kiełkuje takie pytanie: skoro co miesiąc płacę za polisę, to chyba coś z tego dziecku się należy, nie? No i… czasem tak, czasem nie, a najczęściej odpowiedź brzmi „to zależy od OWU”. I to nie jest żaden wykręt z mojej strony. To po prostu realia, bo jedna polisa potrafi działać zupełnie inaczej niż druga, mimo że obie nazywają się tak samo — „NNW”.

To zróbmy w tym porządek. Bo „ubezpieczenie rodzica” to w praktyce kilka różnych rzeczy naraz, i od tego, którą akurat masz, zależy, czy dziecko dostanie pieniądze po upadku ze schodów, czy raczej po śmierci opiekuna. To dwie zupełnie różne historie i lepiej ich, serio, nie mieszać.

Najpierw rozdzielmy dwie sytuacje, bo to one zmieniają wszystko

Pierwsza: coś się stało dziecku. Złamana ręka, oparzenie, pobyt w szpitalu. Wtedy w grę wchodzi NNW — albo własne, dziecka (no, to szkolne na przykład), albo to dorzucone do polisy rodzica jako rozszerzenie na członków rodziny. Eurofinance pisze o tym wprost: świadczenie wchodzi, „jeśli dziecko dozna urazu na skutek upadku, złamania, oparzenia czy innego zdarzenia”, a przy hospitalizacji „rodzice mogą otrzymać świadczenie za każdy dzień” pobytu w szpitalu.

Druga sytuacja jest cięższa, dużo cięższa: to rodzic ginie albo umiera, a dziecko zostaje. Tu działa polisa na życie rodzica albo — i to akurat zaskakuje masę ludzi — szkolne NNW samego dziecka. Portal CUK potwierdza, że „NNW dziecka (szkolne) może zapewnić też odszkodowania za śmierć rodzica lub opiekuna prawnego”. Czyli polisa kupiona „na dziecko” potrafi wypłacić pieniądze, kiedy umiera dorosły. Brzmi nieintuicyjnie, wiem, ale tak czasem bywa skonstruowany zakres.

I właśnie dlatego na pytanie „komu to przysługuje” nie ma jednej odpowiedzi. Zależy, kto ucierpiał i z jakiej umowy idzie wypłata. Tyle.

Czy dziecko musi być wpisane do polisy rodzica?

Przy ochronie zdrowia dziecka — zwykle tak. Polisa rodzica obejmie małego, ale tylko jeśli, jak to ujmuje Eurofinance, „rodzic wykupił polisę z rozszerzeniem na członków rodziny”. Sama umowa na życie taty czy mamy nie sprawia automatycznie, że córka albo syn są ubezpieczeni od własnego wypadku. To trzeba albo dokupić, albo mieć osobne NNW dziecka.

Trochę inaczej jest ze świadczeniem po śmierci rodzica. Tu dziecko zwykle występuje jako uposażony — czyli osoba wskazana w umowie do odbioru świadczenia. Może nim być dziecko, ale może być też ktokolwiek inny, kogo ubezpieczony wskaże przy zawieraniu polisy. A jeśli nikt nie został wpisany… to pieniądze idą do spadkobierców według zasad ogólnych, co potrafi całą sprawę wydłużyć i nieźle skomplikować. Dlatego naprawdę warto zajrzeć, kto figuruje jako uposażony w Twojej polisie na życie. Serio, sprawdź to dziś.

SytuacjaZ jakiej polisy idzie wypłataKto dostaje pieniądze
Wypadek dziecka (złamanie, oparzenie, szpital)NNW dziecka lub rozszerzenie polisy rodzica na rodzinęRodzic/opiekun w imieniu małoletniego
Trwały uszczerbek na zdrowiu dzieckaNNW — wypłata jako % sumy ubezpieczeniaRodzic/opiekun w imieniu dziecka
Śmierć rodzicaPolisa na życie rodzica lub szkolne NNW dzieckaUposażony (często dziecko)

I gdzie jest ten haczyk z wysokością wypłaty?

No i tu najwięcej rodziców się rozczarowuje. Widzisz w polisie „suma ubezpieczenia 30 000 zł” i myślisz sobie, że tyle właśnie dostaniesz po wypadku. Otóż… nie. Rzecznik Finansowy tłumaczy to bez owijania: jeśli „suma ubezpieczenia wynosi 30 tys. zł, to tyle wyniesie wypłata w razie każdego wypadku” — tak myśli mnóstwo rodziców, „tymczasem to kwota” zarezerwowana na śmierć albo 100% trwałego uszczerbku. A przy zwykłych urazach mówimy raczej o 1–5% tej sumy. Złamanie nadgarstka to nie połowa polisy, tylko kilkaset złotych.

Drugi haczyk to wyłączenia. Ubezpieczyciele, jak przypomina Rzecznik, standardowo „wyłączają swoją odpowiedzialność za zdarzenia przy uprawianiu sportów” ekstremalnych czy wyczynowych. Więc jeśli dziecko trenuje coś bardziej ambitnego niż gra w klasy, sprawdź, czy to w ogóle jest objęte. Bywa też tak, że odmowa pada, bo uraz nie zostawił trwałego uszczerbku — jakieś otarcie, które zagoiło się bez śladu, dla ubezpieczyciela często po prostu „nie istnieje”.

A można brać z kilku polis naraz?

Tak — i to jest ta dobra wiadomość, którą mało kto wykorzystuje. NNW należy do ubezpieczeń osobowych, a przy nich dopuszcza się kumulację świadczeń. Czyli po jednym wypadku dziecka możesz sięgnąć równolegle po pieniądze z grupowego NNW szkolnego, z indywidualnej polisy dziecka i jeszcze z NNW dorzuconego do ubezpieczenia mieszkania. Każda z nich liczy się osobno, nie odejmują sobie nawzajem.

W praktyce wygląda to tak, że po złamaniu zgłaszasz tę samą szkodę do każdego ubezpieczyciela, u którego masz aktywną polisę z NNW. Trochę papierologii, no… nie ukrywam. Ale potrafi się to złożyć w realnie większą kwotę niż z jednej umowy.

A co z dzieckiem, gdy umiera rodzic — bo same prywatne polisy to nie wszystko

Tu warto poskładać kilka źródeł wsparcia, bo prywatna polisa to tylko jeden klocek z większej układanki. Poza świadczeniem od ubezpieczyciela dziecku przysługuje renta rodzinna z ZUS — co do zasady do 16. roku życia, a „jeśli mimo ukończenia 16 lat wciąż się uczy”, to dłużej, zwykle do 25 lat. Do tego dochodzi zasiłek pogrzebowy i jednorazowe świadczenie z ZUS, gdy śmierć była skutkiem wypadku.

A ile wyniesie wypłata z prywatnej polisy? Z góry tego nie podam, bo — jak trzeźwo zauważa CUK — „wysokość odszkodowania za śmierć rodzica zarówno w przypadku NNW dziecka, jak i polisy na życie dorosłego jest zależna od tego, jak długo ubezpieczeni będą opłacać składki oraz w jaki sposób dopasują polisę”. Czyli krótko: o wszystkim decyduje zakres i suma ustalone w umowie. Bez zajrzenia do konkretnego OWU każda liczba byłaby zwykłym zgadywaniem.

Jak to zgłosić i ile się czeka na pieniądze?

Schemat jest w miarę powtarzalny, w sumie niezależnie od ubezpieczyciela:

  • Zgłoś zdarzenie — telefonicznie, online albo w placówce. Im szybciej, tym lepiej.
  • Zbierz dokumentację medyczną: kartę informacyjną ze szpitala, wyniki badań, opinię lekarza, a przy śmierci rodzica odpis aktu zgonu.
  • Dorzuć rachunki związane ze zdarzeniem, jeśli polisa zwraca koszty leczenia czy rehabilitacji.
  • Wypełnij formularz zgłoszeniowy danego towarzystwa.

A terminy? No i tu dobra wiadomość — nie zależą od dobrej woli ubezpieczyciela, są w ustawie. Zgodnie z art. 29 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zakład w ciągu 7 dni od zawiadomienia ma wszcząć postępowanie i poinformować, jakie dokumenty są potrzebne, a co do zasady świadczenie wypłaca się w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. Gdy sprawa jest zawiła i nie da się jej w tym czasie wyjaśnić, termin może się wydłużyć — ale „nie później niż” w 90 dni od zgłoszenia, poza wyjątkiem zależnym od toczącego się postępowania karnego czy cywilnego. Bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien wypłacić już w tych pierwszych 30 dniach, nawet jeśli o resztę toczy się spór.

A jeśli ubezpieczyciel odmawia?

Nie odpuszczaj po pierwszym „nie”. Najpierw składasz reklamację do samego towarzystwa, na piśmie, z odniesieniem do zapisów OWU. A gdy to nie pomoże, wchodzi Rzecznik Finansowy, który może przeprowadzić postępowanie interwencyjne albo polubowne. I co ciekawe — sporo skarg trafiających do Rzecznika dotyczy właśnie odmów wypłaty przy braku trwałego uszczerbku. Czyli dokładnie tej szarej strefy, o której pisałam wyżej. Im lepiej udokumentujesz uraz, tym mniejsza szansa, że utkniesz w takim sporze.

I na koniec uczciwie: to tekst informacyjny, a nie oferta ani porada ubezpieczeniowa skrojona pod Twoją konkretną sytuację. Zanim cokolwiek podpiszesz albo zrezygnujesz z dochodzenia świadczenia, porównaj kilka ofert i — jeśli sprawa jest poważna — pogadaj z agentem albo doradcą, który przejrzy konkretne OWU.

Co zrobić jeszcze dziś? Wyciągnij swoje polisy i sprawdź dwie rzeczy: kto jest wpisany jako uposażony oraz czy dziecko ma rozszerzenie na wypadek własnego urazu. Pięć minut teraz oszczędza miesięcy nerwów później. Naprawdę.

Najczęstsze pytania

Czy z polisy na życie rodzica dziecko dostanie pieniądze po swoim wypadku?

Nie automatycznie. Sama polisa na życie rodzica chroni rodzica. Aby objęty był wypadek dziecka, potrzebne jest rozszerzenie na członków rodziny albo osobne NNW dziecka. Warto sprawdzić zakres w OWU.

Czy można pobrać świadczenie z dwóch polis za ten sam wypadek?

Tak. NNW to ubezpieczenie osobowe, przy którym dopuszcza się kumulację. Po jednym zdarzeniu można zgłosić szkodę równolegle do szkolnego NNW, polisy indywidualnej i NNW dołączonego do ubezpieczenia mieszkania.

Ile czeka się na wypłatę odszkodowania dla dziecka?

Co do zasady 30 dni od zgłoszenia szkody (art. 29 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej). W skomplikowanych sprawach termin może się wydłużyć, ale zwykle nie później niż do 90 dni, a część bezsporną wypłaca się w pierwszych 30 dniach.

Źródła

  1. Rzecznik Finansowy — Pięć rzeczy, które rodzice powinni wiedzieć o ubezpieczeniach szkolnych
  2. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej — art. 29
  3. Eurofinance — Odszkodowanie dla dziecka z ubezpieczenia rodzica
  4. CUK — Ubezpieczenie NNW dziecka a śmierć rodzica
Zastrzeżenie: Treści mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią oferty ani porady ubezpieczeniowej w rozumieniu ustawy. Warunki, zakres i ceny zależą od indywidualnej sytuacji oraz OWU danego ubezpieczyciela — przed decyzją porównaj oferty lub skonsultuj się z agentem.
Autor

Redakcja Centrum Ubezpieczenia — piszemy rzetelnie i przystępnie o ochronie, której naprawdę potrzebujesz.